Strona Główna

15 lat Stowarzyszenia

Historia Kamieńska

Audiencja u Jana Pawła II

Uroczystości

Echo Kamieńska

Statut

Konkursy

Kontakt z Nami





















































































na górę strony


Marzenia ludowego artysty
- kliknij po więcej


           W niewielkiej Silniczce w gminie Żytno, wsi położonej w dolinie strugi wpadającej do Pilicy, w 1924 roku przyszedł na świat, jako najmłodszy z siedmiorga rodzeństwa, Józef Kościański. Jego ojciec, znany w okolicy kowal, wykonywał różne prace dla pobliskiego majątku Ostrowskich w Maluszynie. Ten zdolny rzemieślnik w latach trzydziestych ub. wieku, polecony przez krewnego, otrzymał posadę kowala-ślusarza na Zamku Królewskim w Warszawie. Często zabierał swych synów do stolicy, aby pomagali mu w pracy i poznawali życie w wielkim mieście. Toteż po ukończeniu nauki w szkole powszechnej, nastoletni Józek w 1937 roku wyjechał do Warszawy. Pomagał ojcu, sprzątał, biegał na posyłki. Tam tez poznał pracującego na Zamku malarza, który widząc rysunki uzdolnionego chłopca zachęcił go do rysowania i udzielił cennych wskazówek, które ukształtowały warsztat malarski młodego Józka. Działania wojenne przerwały te znajomość. Wrzesień 1939 roku zastał rodzinę Kościańskich w Warszawie, gdzie przebywała do powstania.

           Przed jego wybuchem Józek z matką i częścią rodzeństwa powrócili do Silniczki. W 1945 roku dwudziestojednoletni Józef został powołany do wojska, walczył w Bieszczadach, służył w Straży Morskiej. Po powrocie w 1947 roku do rodzinnej wsi pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Ożenił się, został ojcem pięciorga dzieci. Obecnie mieszka samotnie na skraju wioski, w sąsiedztwie nieistniejącej już dziś kuźni jego ojca. Mały murowany domek, obok w sadzie niewielka pasieka i szklarnia - to gospodarstwo pana Józefa Kościańskiego. Dom pełen jest obrazów, zapełniających jego wnętrze, a te które nie mieszczą się na ścianach, stoją w kątach i za meblami.

           O kilku z nich szczególnie ulubionych pan Józef opowiada ze wzruszeniem i radością. Przeważają pejzaże - szeroko rozlane wody Pilicy, malownicze drogi przez rzeczne doliny, stogi siana na skoszonych łąkach, pasieka tonąca w żółtych mleczach. Są też przygarbione chaty kryte strzechami, kobiety pielące zagony ziemniaków, kosiarze idący do pracy w polu, a także zimowe krajobrazy wiejskie. Gdzieniegdzie obok zagrody pojawiają się kawalerzyści pojący konie przy studni - to zapowiedź innego ważnego w twórczości pana Józefa tematu - jakim było wojsko. Młodzieńcze lata zdominowane zostały przez działania wojenne, co zaowocowało w jego późniejszych obrazach - widać pędzącego na koniu marszałka Piłsudskiego, kawalerzystów, przemarsze wojsk, potyczki partyzanckie, a także bitwy morskie. Niewielka część znajdujących się w domu pana Józefa obrazów poświęcona jest tematyce sakralnej - namalował ich kilka, między innymi, do kościoła w Maluszynie.

           W roku 2000 poproszony został przez mieszkańców Kamieńska w pow. radomszczańskim do namalowania obrazu, który miał zostać podarowany Ojcu Świętemu, podczas wizyty pielgrzymki w Rzymie. Podjął się tego zadania i widok centrum Kamieńska z pomnikiem Tadeusza Kościuszki na tle kościoła parafialnego, zaakceptowany przez zamawiających mieszczan, podarowano papieżowi. Pana Józefa natomiast obdarzono tytułem Honorowego Członka Towarzystwa Przyjaciół Miasta Kamieńska.

           Pan Józef Kościański zaistniał wówczas nie tylko jako malarz, ujawnił się również jego talent poetycki. Pisywał wiersze już jako młody zakochany chłopak. Nie traktował ich zbyt poważnie, ale na szczęście nie wylądowały one w koszu. Po latach powrócił do swych wspomnień i do pisania. Kilka jego utworów zamieszczono w lokalnej gazecie "Echo Kamieńska ".

           W domowym archiwum pana Józefa zachowało się wiele rysunków wykonanych ołówkiem z wierszami poświęconymi jego młodzieńczym uczuciom i niespełnionym nadziejom. Opisywał też równie pięknie, jak pędzlem, otaczającą go przyrodę, przemijanie pór roku, choć, jak twierdzi, pisanie nie przychodzi mu tak łatwo, jak malowanie. Mimo podeszłego wieku i nienajlepszego zdrowia pan Józef stara się być aktywny.

           W 2003 roku wraz z grupą innych twórców ludowych został członkiem założycielem Klubu Regionalnego Stowarzyszenia ARS POPULI w Krzętowie (woj. łódzkie). Jego obrazy znalazły się w utworzonej Galerii Wiejskiej. Gościł też u siebie uczestników IX Ogólnopolskiego Pleneru Fotograficznego "Natura i Krajobraz 2003".

           Przyjeżdżają do niego wycieczki szkolne, wiele swych prac podarował szkole podstawowej w Maluszynie. Ta popularność nie spowodowała zmiany jego osobowości. Jest pogodny, dobroduszny, stale zajęty różnymi sprawami w swym małym gospodarstwie. Jesienią tego roku jego obrazy pojadą na wystawę współczesnego malarstwa ludowego organizowaną przez Łódzki Dom Kultury. Marzeniem pana Józefa jest wydanie drukiem małego katalogu obrazów i zbioru wierszy.


Bożena Błaszczyk
Matecznik 2005.





Dwie pasje Józefa Kościańskiego - malarstwo i pszczelarstwo.